Aleksandra Owca kandydatką Razem na prezydenta Krakowa
Aleksandra Owca oficjalnie weszła do gry o fotel prezydenta Krakowa jako kandydatka partii Razem, rozpoczynając swoją kampanię od mocnego uderzenia w dotychczasowy establishment. Podczas inauguracji zapowiedzianej przez Mateusza Trzeciaka, kandydatka stanowczo odcięła się od Koalicji Obywatelskiej i Nowej Lewicy. Zarzuciła tym ugrupowaniom ignorowanie głosów z lokalnych referendów oraz wieloletnie czerpanie korzyści z miejskiego majątku publicznego, ostrzegając, że utrzymanie przez nich władzy będzie oznaczać kontynuację tej samej polityki.
W środkowej części wystąpienia Owca przypuściła bezpośrednią krytykę programowych założeń prawicy i środowisk wolnorynkowych. Kandydatka kategorycznie odrzuciła pomysły deregulacji rynku deweloperskiego, budowy mikrokawalerek oraz prywatyzacji sektora zdrowia. Zamiast faworyzowania infrastruktury dla prywatnych aut kosztem transportu zbiorowego, zaproponowała walkę z kryzysem mieszkaniowym poprzez interwencję wobec masowych pustostanów (według niej co siódme mieszkanie to lokata kapitału) oraz radykalną poprawę komunikacji miejskiej, w tym zwiększenie częstotliwości autobusów do Nowej Huty.
Podsumowując swoją wizję, kandydatka zaznaczyła, że same techniczne zmiany na stanowiskach dyrektorskich nie zdziałają niczego bez obecności decyzyjnego lidera z wyraźnymi poglądami, odpornego na dyktat krótkoterminowych sondaży. Wraz z oficjalnym startem kampanii, lewica stawia więc mieszkańców Krakowa przed twardym wyborem między dotychczasowym modelem zarządzania miastem jako inwestycją dla deweloperów, a wizją aglomeracji oddanej w ręce osób, które realnie w niej żyją i pracują.