Kuba w obliczu katastrofy humanitarnej
Minister spraw zagranicznych Kuby, Bruno Rodriguez, wezwał Radę Bezpieczeństwa ONZ do międzynarodowej mobilizacji w celu zapobieżenia katastrofie humanitarnej na wyspie. Podczas wystąpienia w Nowym Jorku oraz w trakcie spotkania z sekretarzem generalnym ONZ Antonio Guterresem, szef kubańskiej dyplomacji wskazał, że amerykańskie sankcje i blokada paliwowa doprowadziły kraj do głębokiego kryzysu energetycznego. Efektem są m.in. przerwy w dostawie prądu w Hawanie trwające ponad 22 godziny na dobę oraz dotkliwe braki żywności i leków.
Rodriguez oświadczył, że działania administracji USA mają na celu wymuszenie zmiany władzy na Kubie. Wypowiedź ta była reakcją na zaostrzenie restrykcji handlowych przez prezydenta Donalda Trumpa oraz postawienie w stan oskarżenia 94-letniego byłego lidera Kuby, Raula Castro, w sprawie zestrzelenia dwóch amerykańskich samolotów w 1996 roku. Kubański minister odrzucił zarzuty, jakoby jego kraj stanowił zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA, i zadeklarował gotowość do rozmów dwustronnych pod warunkiem poszanowania suwerenności Kuby.
Władze w Waszyngtonie od dekad utrzymują embargo handlowe wobec Kuby, jednak ostatnie zaostrzenie blokady energetycznej znacząco pogorszyło sytuację gospodarczą kraju. Wcześniej prezydent Donald Trump zasugerował w rozmowie z dziennikarzami możliwość podjęcia interwencji wojskowej. W odpowiedzi na te deklaracje minister Rodriguez zaapelował za pośrednictwem mediów społecznościowych o wsparcie ONZ w celu powstrzymania potencjalnej agresji militarnej.