Biały Dom kontynuuje negocjacje z Teheranem
Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że rozmowy pokojowe z Iranem postępują w szybkim tempie. Deklaracja ta pojawiła się po doniesieniach medialnych, m.in. w „The Washington Post”, według których Teheran miał zawiesić negocjacje z Waszyngtonem w proteście przeciwko intensyfikacji izraelskich ataków w Libanie. Amerykański prezydent poinformował w mediach społecznościowych, że w wyniku jego osobistych rozmów telefonicznych z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu oraz przedstawicielami Hezbollahu, obie strony zgodziły się zaprzestać wzajemnych ataków. Zgodnie z oświadczeniem Trumpa, wojska izraelskie zmierzające w kierunku Bejrutu zostały wycofane.
Wypowiedzi te zbiegły się w czasie z kolejną eskalacją militarną w regionie. W miniony weekend siły zbrojne USA przeprowadziły uderzenia odwetowe na irańskie stacje radarowe i stanowiska dowodzenia, z kolei strona irańska dokonała ostrzału rakietowego pozycji wojsk amerykańskich w Kuwejcie. Odnosząc się do doniesień o możliwym przerwaniu dialogu przez Teheran, prezydent Trump zaznaczył w wywiadzie dla stacji NBC News, że nie został wcześniej uprzedzony o takiej decyzji, dodając jednocześnie, że ewentualny brak woli do rozmów ze strony Iranu nie oznacza automatycznego rozpoczęcia operacji bombowej.
W ubiegłym tygodniu strony zbliżyły się do wypracowania memorandum intencyjnego, które miało stanowić ramy dla przedłużenia zawieszenia broni o 60 dni, ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz oraz podjęcia w kolejnej fazie negocjacji na temat irańskiego programu nuklearnego. Donald Trump zdecydował się jednak na zaostrzenie warunków porozumienia, odsyłając do Teheranu zrewidowaną wersję dokumentu. Administracja USA podkreśla, że kluczowe wymagania obejmują zobowiązanie Iranu do rezygnacji z dążenia do pozyskania broni jądrowej, przekazanie zapasów wysoko wzbogaconego uranu oraz pełne odblokowanie Cieśniny Ormuz. Prezydent odrzucił również krytykę opozycji i części własnej partii dotyczącą tempa oraz strategii prowadzonych negocjacji.