Pjongjang odrzuca żądania denuklearyzacji przed wizytą Xi Jinpinga

Wpływowa siostra przywódcy Korei Północnej, Kim Jo Dzong, odrzuciła apele Stanów Zjednoczonych dotyczące denuklearyzacji KRLD. Oświadczyła, że Pjongjang nie zaprzestanie rozbudowy swojego arsenału jądrowego, argumentując to koniecznością odpowiedzi na zagrożenia militarne ze strony Waszyngtonu i jego regionalnych sojuszników. Stanowisko to zostało opublikowane w niedzielę, na dzień przed zapowiedzianą, pierwszą od siedmiu lat wizytą przywódcy Chin Xi Jinpinga w Korei Północnej.

Kim Jo Dzong zdementowała doniesienia administracji USA, według których Waszyngton i Pekin wypracowały wspólne stanowisko dążące do denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego podczas majowego szczytu przywódców w Pekinie. Określiła te twierdzenia jako fałszywe, a amerykańską dyplomację oskarżyła o funkcjonowanie w realiach anachronicznych założeń. Podkreśliła, że status KRLD jako mocarstwa nuklearnego jest sankcjonowany dążeniem do samoobrony i stanowi nieodwracalny proces, a decyzja Kim Dzong Una o wykładniczym wzmacnianiu potencjału atomowego będzie bezwarunkowo realizowana. Równolegle północnokoreańskie media państwowe poinformowały o inspekcji Kim Dzong Una w fabryce uzbrojenia, gdzie nakazał on zwiększenie produkcji pocisków rakietowych o 250 procent w ramach bieżącego planu pięcioletniego.

Agencja Associated Press oraz niezależni analitycy wskazują, że zbliżająca się wizyta Xi Jinpinga ma na celu odbudowę i potwierdzenie wpływów politycznych Chin w Pjongjangu, które w ostatnich latach osłabły na rzecz zacieśniającej się współpracy Korei Północnej z Federacją Rosyjską. Według ocen eksperckich, chiński przywódca podczas rozmów w Kijowie prawdopodobnie pominie kwestie redukcji broni masowego rażenia, koncentrując się na przedstawieniu propozycji dwustronnego wsparcia gospodarczego dla KRLD.