Putin odrzuca propozycję spotkania z Zełenskim i zapowiada kontynuację wojny
Prezydent Rosji Władimir Putin kategorycznie wykluczył możliwość szybkiego spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Podczas wystąpienia na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Petersburgu (SPIEF) rosyjski przywódca oświadczył, że „nie widzi sensu” w bezpośrednich rozmowach, dopóki eksperci obu stron nie wypracują gotowych projektów porozumień pokojowych. Putin podkreślił, że warunkiem koniecznym do podjęcia dialogu przez Moskwę jest wstrzymanie przez ukraińską armię obrony przed rosyjską ofensywą, i zapowiedział kontynuację działań zbrojnych do momentu pełnego osiągnięcia celów wojennych, do których należy m.in. przejęcie kontroli nad całym Donbasem oraz narzucenie Ukrainie drastycznych ograniczeń polityczno-militarnych.
Wypowiedź ta stanowiła bezpośrednią odpowiedź na rzadki, bezpośredni apel Zełenskiego o zorganizowanie dwustronnego szczytu liderów w celu zakończenia trwającego od ponad czterech lat konfliktu. Prezydent Ukrainy ostro skrytykował stanowisko Moskwy, określając odpowiedź Putina jako słabą i dowodzącą, że Kreml ponownie wybiera wojnę. Inicjatywa Zełenskiego uzyskała wcześniej poparcie kluczowych zachodnich sojuszników, w tym prezydenta USA Donalda Trumpa oraz prezydenta Francji Emmanuela Macrona. W celu nadania nowej dynamiki wysiłkom dyplomatycznym, ukraiński przywódca zaplanował na niedzielę w Londynie rozmowy z Macronem, premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem oraz kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem.
Podczas forum w Petersburgu – którego otwarcie zostało zakłócone przez ukraińskie ataki dronów na tamtejszą infrastrukturę energetyczną – Putin odrzucił również opinie o załamaniu się rosyjskiej gospodarki pod ciężarem kosztów wojennych i sankcji. Mimo rosnących cen, podwyżek podatków oraz najwyższych od dwóch dekad kosztów kredytowych, prezydent Rosji porównał kondycję ekonomiczną kraju do poziomu państw strefy euro, powołując się na cytat z Marka Twaina o „przesadzonych plotkach o śmierci”. Na dawnym „rosyjskim Davos”, z którego wycofali się zachodni inwestorzy, promowano m.in. inwestycje na terenach zaanektowanych Ukrainie, a wśród zagranicznych gości znaleźli się m.in. amerykańska komentatorka Candace Owens, aktor Steven Seagal oraz deputowani niemieckiej partii AfD.