Reprezentacja Iranu z bazą w Meksyku z powodu restrykcji wizowych USA

Reprezentacja Iranu w piłce nożnej założyła swoją bazę szkoleniową w meksykańskim mieście Tijuana, rezygnując z pierwotnych planów zakwaterowania w amerykańskim stanie Arizona. Decyzja ta jest następstwem napięć politycznych na linii Teheran–Waszyngton oraz restrykcyjnej procedury wizowej zastosowanej przez władze Stanów Zjednoczonych przed nadchodzącymi mistrzostwami świata. Amerykańskie wizy otrzymało 55 z 70 członków irańskiej delegacji, w tym sami zawodnicy oraz kluczowi pracownicy sztabu szkoleniowego. Zgody na wjazd odmówiono natomiast wyższym urzędnikom federacji, m.in. dyrektorowi wykonawczemu, sekretarzowi generalnemu oraz dyrektorowi ds. mediów.

Według oświadczenia ambasadora Iranu w Meksyku, Abolfazla Pasandideha, narzucone przepisy logistyczne oznaczają, że reprezentacja będzie mogła przekraczać granicę Stanów Zjednoczonych wyłącznie w poranku dnia meczowego i zostanie zobowiązana do opuszczenia terytorium USA natychmiast po zakończeniu spotkania. Wcześniej, w marcu, prezydent Donald Trump publicznie odradzał irańskiemu zespołowi przyjazd na turniej, motywując to względami bezpieczeństwa narodowego oraz ochroną samych sportowców.

Irańska federacja piłkarska oskarżyła Waszyngton o intencjonalne upolitycznienie procedur administracyjnych i zapowiedziała skierowanie oficjalnej skargi do struktur FIFA. W odpowiedzi Departament Stanu USA wydał komunikat podtrzymujący stanowisko, że dokumenty uprawniające do wjazdu zostały przyznane wszystkim osobom niezbędnym do sportowej rywalizacji, a odmowy wobec pozostałych działaczy były podyktowane procedurami bezpieczeństwa kraju. Reprezentacja Iranu, która przed przylotem do Ameryki Północnej trenowała przez trzy tygodnie w Turcji, swój pierwszy mecz grupowy przeciwko Nowej Zelandii ma rozegrać 15 czerwca w Inglewood w Kalifornii. W fazie grupowej zmierzy się także z Belgią i Egiptem.