Nikol Paszynian ogłasza zwycięstwo w warunkach ostrego sporu
Premier Armenii Nikol Paszynian ogłosił historyczne zwycięstwo swojego ugrupowania Kontrakt Obywatelski w niedzielnych wyborach parlamentarnych. Według cząstkowych danych opublikowanych w poniedziałek przez Centralną Komisję Wyborczą Armenii, po przeliczeniu głosów z 23,5% obwodowych komisji wyborczych, partia rządząca zdobyła 52,5% poparcia. Na drugim miejscu z wynikiem 23,2% uplasowała się opozycyjna formacja Silna Armenia, kierowana przez przebywającego w areszcie domowym rosyjsko-armeńskiego biznesmena Samwela Karapatjana, któremu władze zarzucają próbę przeprowadzenia przewrotu stanowego. Próg wyborczy przekroczyły również dwa inne ugrupowania opozycyjne: blok „Armenia” byłego prezydenta Roberta Koczarjana (9,3%) oraz Prosperująca Armenia (4,6%). Oficjalna frekwencja wyborcza wyniosła 59%.
Głosowanie odbyło się w atmosferze głębokiej polaryzacji społecznej oraz skrajnie rozbieżnych wyników przedwyborczych sondaży exit poll. W kampanii wyborczej Paszynian prezentował te wybory jako kluczowe egzystencjalnie referendum decydujące o przyszłości i suwerenności państwa, ostrzegając, że porażka jego obozu politycznego mogłaby doprowadzić do wybuchu nowej, katastrofalnej wojny z Azerbejdżanem w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Opozycja z kolei oskarżała premiera o instrumentalne straszenie obywateli kwestiami bezpieczeństwa narodowego w celu utrzymania władzy oraz obarczała go pełną odpowiedzialnością za dopuszczenie do upadku nieuznawanej Republiki Arcachu i utratę kontroli nad Górskim Karabachem w 2023 roku.
Wynik wyborów ma fundamentalne znaczenie dla kierunku armeńskiej polityki zagranicznej. W bieżącej dekadzie rząd Paszyniana dokonał generalnej reorientacji międzynarodowej, zamrażając aktywność Armenii w prorosyjskiej Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB) po tym, jak sojusznicy odmówili Erywaniowi wsparcia w obliczu naruszeń granic przez Baku. Pod patronatem Waszyngtonu Armenia podpisała w zeszłym roku porozumienie z Azerbejdżanem, zakładające m.in. wytyczenie przez południową prowincję Sjunik magistrali transportowej łączącej Azerbejdżan z jego eksklawą w Nachiczewanie, która docelowo ma znaleźć się pod zarządem amerykańskim. Choć Moskwa otwarcie krytykuje europejskie ambicje Erywania i stosuje naciski gospodarcze – takie jak zakaz importu wybranych produktów – Paszynian deklaruje dążenie do zrównoważonej polityki. Przed wyborami premier Armenii otrzymał jednoznaczne poparcie od prezydenta USA Donalda Trumpa, który publicznie nazwał go swoim wielkim przyjacielem.