Tusk apeluje o bezpośrednią rozmowę prezydentów Polski i Ukrainy

Premier Donald Tusk zaapelował publicznie do prezydenta Polski Karola Nawrockiego oraz prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o podjęcie bezpośredniej i szczerej rozmowy. Szef rządu ocenił, że dotychczasowe, zakulisowe działania dyplomatyczne nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, a narastający konflikt historyczno-polityczny między Warszawą i Kijowem leży wyłącznie w interesie Federacji Rosyjskiej. Premier wezwał do wygaszenia negatywnych emocji, zanim trwale zrujnują one solidarność wypracowaną w obliczu wspólnego zagrożenia ze strony Moskwy.

Na publiczny apel szefa rządu natychmiast zareagował Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP. Przedstawiciel Kancelarii Prezydenta poddał krytyce wpis Donalda Tuska, interpretując go jako oficjalne przyznanie się do nieskuteczności działań rządu oraz „kompletnej niemocy” własnego gabinetu. Przydacz dodał, że ocena premiera o braku efektów dotychczasowych zabiegów wystawia jednocześnie złe świadectwo ministrowi spraw zagranicznych Radosławowi Sikorskiemu. Szef Biura Polityki Międzynarodowej zarzucił również liderowi Koalicji Obywatelskiej marginalizację pozycji Polski na arenie międzynarodowej, wskazując na wyeliminowanie Warszawy z kluczowych spotkań w sprawie ukraińskiej z udziałem Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii.