Kijów nie zmieni nazwy jednostki UPA. Zaprzeczenie doniesieniom z Polski
Ukraina nie zamierza rezygnować z nadania jednostce wojskowej honorowego imienia „Bohaterów UPA” – poinformował ukraiński portal LIGA.net, powołując się na wysokiego rangą urzędnika z otoczenia wiceszefa biura prezydenta Kyryła Budanowa. Ukraińskie źródło kategorycznie zaprzeczyło niedawnym doniesieniom polskich mediów, według których Kijów miał rzekomo rozważać dyplomatyczny kompromis polegający na modyfikacji nazwy i zawężeniu jej wyłącznie do struktur UPA walczących z reżimem sowieckim. Decyzja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o uhonorowaniu tej formacji wywołała głęboki kryzys w relacjach z Warszawą i stała się powodem pilnej wizyty ukraińskiej delegacji w Polsce.
Podczas ubiegłotygodniowych rozmów w Warszawie Kyryło Budanow oraz towarzyszący mu dyplomaci, w tym Serhij Kysłycia i Iryna Wereszczuk, spotkali się m.in. z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz prezydenckim ministrem Marcinem Przydaczem. Choć polska prasa (w tym Wirtualna Polska) sugerowała wolę wypracowania porozumienia ze strony Budanowa, oceniając go jako polityka racjonalnego na tle bardziej bezkompromisowego Zełenskiego, media w Kijowie uznają samą wizytę za mało udaną. Kulisy rozmów wskazują na próby wywierania nacisków, w tym nieoficjalne groźby odwołania obecności Zełenskiego na zaplanowanej na koniec czerwca konferencji ds. odbudowy Ukrainy w Gdańsku, co jednak nie zmieniło twardego stanowiska strony polskiej.
Warszawa domaga się od Kijowa bezwzględnego powrotu do tzw. kompromisu z Wisły – nieformalnej umowy między Andrzejem Dudą a Wołodymyrem Zełenskim, zakładającej państwowy zakaz sakralizacji osób i formacji odpowiedzialnych za czystki etniczne na ludności polskiej. Spór wszedł w fazę krytyczną, zagrażając m.in. utrzymaniu przez Zełenskiego Orderu Orła Białego. Mimo braku zgody na zmianę nazwy jednostki, otoczenie ukraińskiego prezydenta stara się tonować inne historyczne punkty zapalne. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że po fali oburzenia w Polsce i Izraelu wywołanej niedawnym państwowym pogrzebem Andrija Melnyka, Kijów zablokował plany sprowadzenia z Monachium szczątków Stepana Bandery, obawiając się całkowitego paraliżu relacji dyplomatycznych z kluczowymi sojusznikami.